niedziela, 2 czerwca 2013

Utknęłam

w stylu wiktoriańskim ostatnio. Po Baroquessie- naszyjniku z poprzedniego  posta  powstała wyjatkowo klimatyczna Rosaressa.



W trakcie jej tworzenia przypomniałam sobie  kolczykowe bazy, które widziałam u Kasi  Nehesi. Adaptowałam je na swoje potrzeby i tak oto powstała seria kolczyków właśnie w stylu wiktoriańskim. Jako pierwsze Coherete z chalcedonem niebieskim.





Nieco skromniejsze  jeśli chodzi o koronki Herite, ale za to z prześlicznym kamieniem- granatem hessonitowym.




Przez przypadek w ręce wpadł mi ametyst w formie markizy. I oto są  Aherete.



  Swej wiktoriańskiej formy doczekały się również sztyfty z akwamarynem- Claresso.



Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wzbogaciła kolekcji ślubnej o wiktoriański styl. Velovii  z mikrofasetowanym kamieniem księżycowym świetnie on pasuje.




 Na koniec  bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Cieszą mnie przeogromnie  i miło jest poznać opinie innych :).

7 komentarzy:

  1. ale sliczne ! romantyczne bardzo mi się podobają :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko takie delikatne.. Zapiera dech w piersiach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudności wyplotłaś :D powalił mnie wisiorek, przeuroczo wygląda z listkiem i róża i ten kolor kamienia :D a z kolczyków- mnie najbardziej przypadły z garnatem o miodowym kolorze i z ametystowym amazonitem - maja fajny spiczasty kształt :D ale tak naprawdę wszystkie sa piękne i każdą parę nosiła bym z radością w uszach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Same piękności, aż sama nie wiem co podoba mi się bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne te Twoje koronkowe kolczyki :)
    Znowu mam ochotę coś przygarnąć :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń

Etykiety