sobota, 25 lutego 2012

Wdałam się w romans....

z miedzią. Oto jego efekty


 Guerressa - miedź, srebro i kropla ametystu.


 Guerreya- pleciona  miedziana baza ozdobiona srebrem i onyksami.


 Aqubrero- miedź, srebro i kwarc syntetyczny.


Guersecha-  miedź, srebro i Swarovski perełki 4mm dark grey. Największym sentymentem obdarzam właśnie te.

3 komentarze:

  1. Piękne! Mam nadzieję, że to chyba będzie trochę dłuższy związek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi również najbardziej podobają się te ostatnie. Miedziana koronka podkreślona oksydą musi wyglądać bardzo interesująco na żywo:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję. Ja też mam nadzieję na dłuższy związek :) Miedź jest wdzięczna. Ostatnie na żywo są zdecydowanie lepsze.

    OdpowiedzUsuń

Etykiety